Strona główna

Bo muszę . . .


No tak właśnie muszę napisać notkę, chociaż w sumie to nie muszę a jednak chcę. Chcę wyrzucić z siebie tutaj to czego nie mogę na głos powiedzieć. Ostatnio ogarnęły mnie wątpliwości czy aby dobrze postępuję. Wkopałam się w niezły związek. Jestem z człowiekiem, który był karany za handel narkotykami, jakby tego było mało ma dwójkę dzieci. Co prawda jest ze mną, tamta dziewczyna ma nowego faceta no ale . . . po pierwsze nie kocham go hmm no właśnie skoro go nie kocham to po co z nim jestem? Bo żal mi go? Być może. Dostał od życia nieźle po dupie no ale ma 23 lata więc może sobie życie jeszcze ułożyć, a może jestem z nim dla zabawy? Bo tak jest dobrze . . . na chwilę mieć kogoś kto przytuli, powie, że kocha, ale to nie jest związek na dłuższą metę i co najśmieszniejsze ja zdaje sobie z tego sprawe a mimo to brne w to dalej. A może jestem z nim na złość Artkowi? Chociaż ja Artka przecież nie interesuje, zresztą to skurwiel który mnie krzywdził przez 6 długich lat. Co najśmieszniejsze mimo, że szmatławca nienawidze to zdarza mi się wracać myślami do chwil z nim spędzonych. To wszystko jest zbyt skomplikowane. Nie na moją głowe. Zabawna jest ta sytuacja, a może chora? Nie wiem . . . Chyba nic już nie rozumiem, niepojmuję siebie i swojego kretyńskiego zachowania. Ogólnie rzecz biorąc ta notka też jest taka śmieszna. Tak naprawdę to nie wiadomo o co mi chodzi i po jaką cholerę ją piszę. Przydałby się tu cytat z piosenki Molesty "To są moje wolne myśli . . ." Dokładnie WOLNE i kładę duży nacisk na to słowo, totalny bałagan i haos panuje w mojej głowie . . .
glupiutka-dziewczynka 2007-02-12 19:10:31
skomentuj (9)